
Netflix

Homse
Socialy

ARTIFICIAL IMAGES STUDIO
JEMIOL
REJ Productions
Marka, która nie musi się tłumaczyć
Zaczynając pracę z nową marką, zawsze przeprowadzam ten sam test. Nazywam je testem jednego zdania. Nie hasło – coś bardziej fundamentalnego. Jeśli nie potrafię opisać, za czym stoi marka, w jednym zdaniu – jest problem. Nie z copywritingiem. Z pozycjonowaniem.
Większość marek ten test oblewa. Nie dlatego, że są źle zaprojektowane – ale dlatego, że nigdy nie zostały zmuszone do wyboru.
Wybór oznacza rezygnację. Oznacza powiedzenie: jesteśmy tym – co znaczy, że nie jesteśmy tamtym. Większość założycieli i marketerów instynktownie się przed tym broni. Wolą zostać szerokimi, zostawić otwarte drzwi, nie zamknąć żadnej furtki. Co jeśli będziemy potrzebować tamtych klientów? Co jeśli kogoś zrazimy?
Marka dla wszystkich to marka dla nikogo.
Marki, które zostają w pamięci – te, które zbudowały prawdziwą lojalność, rozpoznawalność, kulturową obecność – wszystkie dokonały wyboru. Jasnego, niewygodnego, konkretnego wyboru dotyczącego tego, dla kogo są i za czym stoją. A potem konsekwentnie go realizowały – w każdym punkcie styku z odbiorcą.
Ta konsekwencja to nie zasada designu. To zasada strategii.
Myślę o tym z perspektywy redakcyjnej – bo tam zaczynałem. Każda publikacja warta czytania ma jasno określony punkt widzenia. Kształtuje on to, co jest publikowane – i, co ważniejsze, to, co zostaje odrzucone. Najlepsi redaktorzy nie są znani z tego, co publikują. Są znani z tego, czego nie opublikują.
Ta sama dyscyplina obowiązuje w budowaniu marek.
Marka z jasnym punktem widzenia nie potrzebuje trzech akapitów w stopce, żeby tłumaczyć swoją misję. Komunikuje poprzez swoje wybory – ton, estetykę, klientów, których przyjmuje i tych, których nie przyjmuje, język, którym mówi i którego odmawia.
Ta spójność, kiedy jest właściwie zbudowana, tworzy odczucie zanim ktokolwiek przeczyta choćby jedno słowo.
Dotarcie do silnego pozycjonowania rzadko jest wygodne. Wymaga szczerości co do tego, w czym naprawdę jesteś dobry, dla kogo naprawdę jesteś stworzony i jakiej pracy chcesz więcej. Oznacza budowanie marki, która mówi tyle przez swoje wykluczenia, co przez swoje wybory.
To niewygodne – ale warte każdej chwili. Wąska, ostra pozycja przebija się przez szum w sposób, do którego szerokie, zachowawcze komunikowanie nigdy nie dorośnie.
Klienci, którzy trafiają na właściwą markę, nie potrzebują przekonywania. Oni ją rozpoznają. Praca nad pozycjonowaniem polega na tym, żeby to rozpoznanie następowało natychmiast – i żeby nieodpowiedni klienci równie szybko szli dalej.
Marka, która musi się tłumaczyć, nie skończyła jeszcze swojej pracy.
Kiedy pozycjonowanie jest zrobione dobrze, marka mówi zanim dojdzie do rozmowy. Estetyka, ton, wybór tego, co pokazać i co pominąć – to wszystko dociera zanim rozmowa się zaczyna.
To jest mój standard. Nie marka, która robi wrażenie, gdy już ją zrozumiesz. Marka rozumiana zanim będzie musiała się starać.

Maks Rybicki
Więcej artykułów
Kontakt
Najlepsze projekty zaczynają się od rozmowy.
Zacznij ją poniżej.
Detale mają znaczenie. Zwłaszcza te, których nie zauważasz.